Thursday, March 3, 2011

marcowy czwartek

Ciuciu-babko!
Już marzec! Norwegia mi się za oknem roztapia... Dziś dużo słońca było i jakoś tak milej na duszy. Wpadłam w taki swój codzienny kierat i jest mi nawet z tym dobrze. Jednak jak człowiek ma cel, to łatwiej utrzymać keep going. Aby uczcić trochę samą siebie, wydałam dziś nawet norweskie korony na piwo. Prawdziwe piwo, a nie tam jakiś podrabiany sikacz. Ach, jak mi smakowało ;-). Za tydzień będę mieć szansę napić się piwa w Warszawie, aj!
Może sobie nawet zjem pączka, tak mi się dzisiaj marzy...

A co u Was??? 

No comments:

Post a Comment