Sunday, May 11, 2014


Rzecz o lenieniu sie

Nadal wieje i cos czuje, ze wywiewa ze mnie resztki ciepla, slonca, te radosne momenty wywiewa. Najchetniej zaleglabym na kanapie, przykryta kocem w krate i nie ruszala sie do momentu, kiedy wyjdzie slonce i przestanie... wiac. Wtedy wstane i zabiore sie za to, za co powinnam. A jest duzo spraw do zalatwienia.

Nie bylam porzadna uczennica. Kazda prace domowa zostawialam na ostatnia chwile. Zdarzalo sie, ze tuz przed wyjsciem do szkoly. Czasem wagarowalam, bo nie bylam przygotowana do zajec. Unikalam wiec.

Jestem dorosla a zycie to szkola z rygorem. Nie wiem, czy zdam do nastepnej klasy. Czy mnie to przeraza? Otoz wcale! Zaakceptowalam.





No comments:

Post a Comment