Sunday, January 2, 2011

noworocznie

Ciuciu,
z nowym rokiem, z nowym postem.

Rozmyślałam dużo o tym Twoim ego (w sensie nie Twoim, że Twoim, ale Twoim przytoczonym). I mam trochę trudności z tym ego, więc wybacz, jeśli podryfuję w zupełnie inną stronę niż być może powinnam w odpowiedzi na Twój post.
Nie potrafię już popatrzeć na siebie freudowsko, z poziomu id, ego, superego. Znowu muszę wrócić do TDS, w której przemycali nam trochę buddyzmu i dzięki której zintegrowałam się w sobie samej, poskładałam z maleńkich kawałeczków. Każdy kawałeczek ułożyłam w sobie z należnym mu szacunkiem i nie oznacza to wcale, że praca się skończyła. O nie, nadal trwa. Nauczyłam się jednak, że nie mogę patrzeć na siebie, na swoje życie z oddzielnych kątów mojego jestestwa. Jestem stworzona z tych kawałeczków, a i każdy kawałek mnie jest mną - czyli całością.
Uczę się akceptować siebie... może nie - akceptować, ale rozumieć. Akceptacja nie przyniosłaby zmiany, a rozumienie przynosi wybaczenie, niezbędne, by ruszyć do przodu.
W  buddyzmie JA/ego to  cierpienie. Może wynika to z tego, że JA jest stałe, niezmienne, a przecież wszystko jest płynne. A może wynika to z tego, że im bardziej skupiamy się na JA, tym bardziej odrywamy się od świata zewnętrznego i paradoksalnie - także od siebie. Ego oddala nas od prawdy, natury, zamyka nas w sobie, nakłada klapki i limity. Dzieli świat według schematu "ja" - "inni", buduje granice, zawęża percepcję.

Myślę sobie jednak, że dwie pozorne sprzeczności wcale nie muszą się wykluczać, że można odnaleźć w swoim JA i siebie, i spokój. Przychodzi mi także na myśl koncepcja Yin i Yang - sprzeczności zamkniętych jedna w drugiej i tworzących harmonijną całość, oddziałujących na siebie i jednocześnie się wchłaniających. "Wzajemne oddziaływanie Yin i Yang jest przyczyną powstawania i zmiany wszystkich rzeczy".



Jak więc siebie identyfikować? Jak budować swoją tożsamość, jeśli ego jest zawodne i prowadzi nas w ślepą, pustą uliczkę?

Nie wiem.

Myślę, że każdy ma swoją drogę, a jeśli jej szuka, to na pewno ją znajdzie.

Zatem życzę Ci w tym nowym roku poszukiwań, choć wiem też, że od nich nie uciekasz. Że szukasz, że pytasz, że jesteś uważna na to co wokół... I życzę Ci zmian, których sama chcesz ;-)

No comments:

Post a Comment