Droga Babko,
Piszesz, ze bycie obok jest trudne. Wiesz, dla mnie nie. Potrafie skupiac sie i na innym czlowieku i na sobie, nie widzac w tym nic zlego. Niezdrowe jest takie ciagle skupianie sie na innych, usuwanie sie w cien, stanie za kurtyna i Ty akurat dobrze o tym wiesz. I nie ma w tym nic egoistycznego, jesli widzisz, ze relacja z tym innym jest relacja wzajemna - inny troche ze mnie upija, ja troche z niego upije - jestesmy po rowno egoistami. :D
ze inny jest tajemnica nieodgadniona tez wiem i w zwiazku z tym, nie probuje "wchodzic", by zrozumiec. nie potrzebuje rozumiec, bo to nadal bedzie tylko i wylacznie moja interpretacja, ktora na nic sie zda innemu, a tym bardziej mnie.
na poczatku wydawalo mi sie, ze X Man to energetyczny odkurzacz, ale wystarczylo, ze po 3 dniach przebywania w jego towarzystwie, po raz pierwszy wypowiedzial moje imie, a zmienilam zdanie. a ze X Man lubi echolalie, slyszalam tego dnia wiele razy slowo "Marrrrrrtaaaa". mowia, ze to "echolalia odroczona". wiesz, ze nie natychmiast a po jakims czasie.
Stay focused. Na innych, ale na sobie bardziej. Niemozliwa jest transcendencja z "ja". :D A co jest mozliwe? Ot, bycie. Go with the flow, a reszta sama sie zadzieje...
A i jeszcze sliczna Emma Gillespie:
Buziaki,
M.
No comments:
Post a Comment