Thursday, April 7, 2011

X Man

Drogie Babki,

tydzien stazowy. W poniedzialek i wtorek bylam na stazu w bardzo cieplym i przyjaznym miejscu. Na swoj uzytek zwe to miejsce, miejscem ludzi pogubionych, autsajderow, dla ktorych spoleczenstwo jest zbyt ciasnym miejscem.
Wczoraj wyladowalam w miejscu dziennego pobytu dla ludzi z uposledzeniem umyslowym. Dzisiaj tez tam ide. Asystuje czlowiekowi z syndromem kruchego chromosomu X (Fragile X syndrome).

Odkrylam, ze we mnie jest tez cos kruchego a spoleczenstwo to nienaturalny twor. Ta cala umowa spoleczna to jakas jedna wielka sciema a tzw. postep cywilizacyjny jest smiertelna choroba.

O swoim niedopasowaniu spolecznym wiedzialam od dawna, moze dlatego tak dobrze czuje sie wsrod alkoholikow, narkomanow, pacjentow oddzialow psychiatrycznych, tzw. biedakow, bezdomnych, zepsutych chlopcow i zeszmaconych niewiast... Tam nie ma nic (tak mowia), a ja znajduje wszystko, co najwazniejsze.
M.

No comments:

Post a Comment